ASF tematem rozmów z producentami trzody chlewnej w Telatynie i Ulhówku

14.03.2019

W gminach Telatyn i Ulhówek odbyły się kolejne spotkania z rolnikami i hodowcami trzody chlewnej poświęcone wirusowi Afrykańskiego Pomoru Świń. W spotkaniu uczestniczyli wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk, przedstawiciele Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, inspekcji weterynarii oraz władze gmin.
 
- ASF jest chorobą śmiertelną. Gdyby istniał sposób walki z chorobą poprzez wytworzenie szczepionki nasi lekarze weterynarii już dawno znaleźliby sposób, by uchronić gospodarstwa przed tą chorobą – powiedział wicewojewoda, podkreślając, że choroba nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, jednak jest niesamowicie groźna dla budżetu gospodarstw oraz gospodarki państwa.
 
– Pozwolę sobie przytoczyć dane, którymi dysponujemy w świetle ostatnich doniesień mówiących o odstrzale dzików. W ciągu dwóch lat w Niemczech wybito ich 840 tysięcy, natomiast nieoficjalnie mówi się, że liczba ta dochodzi do około miliona. W Polsce, od 1 stycznia 2017 r. do chwili obecnej odstrzelono ok. 610 tysięcy dzików – dodał Gmitruczuk podając dane związane z odstrzałem dzików, co w ostatnich miesiącach stało się jednym z głównych tematów medialnych.
 
– Na terenie województwa lubelskiego w ubiegłym roku zabito około 3,5 tys. sztuk trzody chlewnej, z tego tytułu wypłacono 6,5 mln zł odszkodowań, w całym kraju było to aż 14 mln zł. Chcemy zapobiegać, a nie leczyć chorobę. Dlatego wprowadzone zostały zasady bioasekuracji, która jest częściowo refundowana przez państwo. W ubiegłym roku było to do 75 procent. Najnowszy raport mówi o zwrocie do 50 procent – dodał. – ASF jest trudno rozprzestrzeniającą się chorobą. Wirus w przeciwieństwie do klasycznego pomoru roznosi się dość długo, a jeszcze dłużej trwa walka z nim­ – powiedział Gmitruczuk.
 
Posiedzenie zakończyła dyskusja, podczas której przybyli rolnicy mieli okazję by zapytać przedstawicieli ARiMR o możliwości uzyskania dofinansowania oraz dopłat na cel utrzymania zasad bioasekuracji oraz by dowiedzieć się od powiatowych lekarzy weterynarii jak wygląda aktualna sytuacja województwa.