Gaude Mater Polonia! Obchody Święta Narodowego Konstytucji 3 Maja

03.05.2022

 
Wystąpienie wojewody lubelskiego Lecha Sprawki podczas obchodów Święta Narodowego Konstytucji 3 Maja.
 
Szanowni Państwo,
 
W dniu 14 kwietnia obchodziliśmy rocznicę Chrztu Polski, który był równocześnie aktem religijnym, państwotwórczym i kulturowym. Polska weszła w krąg cywilizacji rozpiętej w trójkącie: religia chrześcijańska, filozofia grecka, prawo rzymskie. To było podstawą rosnącej siły i pozycji Polski do XV i XVI wieku.
 
Była, była ongi cnota w tej Rzeczypospolitej, która senatorowie niby jakoweś świeczniki niebieskie opromienili nie zapisaniem pergaminowych kart wprawdzie, ale najświetniejszych czynów blaskiem. Tymi słowami Cycerona, Wincenty Kadłubek rozpoczął „Kronikę Polską” napisaną na przełomie XII i XIII wieku, określając po raz pierwszy państwo polskie mianem Rzeczypospolitej. W określeniu tym krył się idealny obraz silnego i praworządnego państwa. Termin „rzeczypospolita” oznaczał nie formę państwa, lecz po prostu wspólną rzecz, wspólną sprawę, wspólne dobro. Tak rozumienia Rzeczypospolita powinna stać się ojczyzną ludzi wolnych, broniących męstwem swych obywateli tworzących jeden naród.
 
Naród, którego istnienie postrzegane jest jako zjawisko naturalne, co więcej, konieczne z prawa natury. Bez narodu nie jest bowiem możliwy duchowy rozwój człowieka. Wynika to z tego, że naród to społeczność ludzka połączona więzią kulturową, która czyni z niego wspólnotę duchową. Treścią tak rozumianej więzi jest wzajemna miłość członków wspólnoty narodowej. Naród jako wspólnota osób jest podmiotem określonego zachowania i działania. Podmiotowość narodu stanowi podstawę jego praw. Katalog tych praw to:

  • prawo każdego narodu do istnienia,
  • prawo każdego narodu do własnego języka i kultury, poprzez które dany naród wyraża i umacnia swoją „suwerenność duchową”,
  • prawo do kształtowania swojego życia zgodnie z własnymi tradycjami,
  • prawo do budowania własnej przyszłości.

 
W świetle powyższego warto zadać pytanie: gdyby tak rozumiany był naród, jego prawa, państwo, Rzeczypospolita, czy w polskim wymiarze historia XVII i XVIII wieku nie byłaby inna? Czy Konstytucja 3 Maja po 14. miesiącach w praktyce przestałaby obowiązywać, a po niespełna dwa i pół roku zostałaby formalnie uchylona? Czy Polska zniknęłaby na 123. lata z mapy politycznej Europy i świata?
 
Niestety, XVII i XVIII wiek uwidoczniły, że od wieków zakorzenione w Europie wartości zanikają , a 3 filary europejskiej cywilizacji ulegają stopniowej erozji nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Bo jak wytłumaczyć fakt, że poszczególne koterie arystokracji polskiej zwalczały się wzajemnie, niejednokrotnie nie przebierając w środkach, a częste było zawieranie przez możnych prywatnych sojuszy z ościennymi państwami, przez co obce dwory łatwo mogły ingerować w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej oraz utrzymywać pożądany przez nie bezwład polityczny kraju.
 
To tylko jeden przykład z szeregu innych, składających się na słabość ustroju politycznego, słabość gospodarczą i upadek stanu moralnego warstwy rządzącej, które stworzyły jednolitą, nierozerwalną całość wewnętrznych przyczyn kryzysu. Wszystko to razem wzięte nie byłoby jednak dostateczną przyczyną, gdyby nie współudział czynników zewnętrznych, to jest zaborczości sąsiadów. Jaskrawym tego dowodem był nieformalny od początku XVIII wieku protektorat Imperium Rosyjskiego, sformalizowany w 1768 roku. Nakładał się na to wspólny, ostateczny cel działań Rosji i Prus, nazwanych dwoma mocarstwami chciwości. Najlepiej o tym świadczy fakt, że Ustawa Rządowa wywołała w Europie silne poruszenie, zaś na dworach w Berlinie i Petersburgu konsternację i prawdziwy wstrząs.
 
To dlatego ani przyczyny zewnętrzne, ani przyczyny wewnętrzne oddzielnie wzięte nie tłumaczą genezy katastrofy politycznej Rzeczypospolitej, tak samo jak żaden z czynników wewnętrznych oddzielnie wzięty nie może być uważany za bezwzględnie decydujący. Dopiero złączenie ich w jedną całość tłumaczy tę bezprecedensową historię Polski.
 
Szanowni Państwo,
 
współcześnie warto zadać pytanie, czy wspomniana erozja fundamentów polskiej, europejskiej cywilizacji to było tylko chwilowe zjawisko? A może jest dynamicznie rozwijającym się procesem, niejednokrotnie z naszym udziałem? Czy polska i europejska rzeczywistość nie przypomina tamtej?
 
Odpowiedź można zawrzeć w następnie zadawanych pytaniach: czy po 21. latach II Rzeczypospolitej po raz czwarty dokonałby się rozbiór Polski, czy po 5-letniej nocy okupacyjnej trwałby 44-letni protektorat Rosji, czy byłby 1956 rok, 1968 rok, 1970 rok 1976 rok, stan wojenny 1981 roku? Czy po kolejnych 33. latach, po 24 lutym br. dzisiaj obawialibyśmy się wojny na terenie naszej ojczyzny? Czy Europa i świat doświadczyłyby okrucieństw totalitaryzmów niemieckiego i rosyjskiego, czy możliwy byłby Holokaust? Czy możliwe byłyby zbrodnie ludobójstwa na terenie byłej Jugosławii, a obecnie na Ukrainie? Czy rzekomemu postępowi towarzyszyłby postęp, ale w zniewalaniu, okrucieństwie i doskonaleniu w zabijaniu i naruszaniu godności ludzkiej?
 
Szanowni Państwo,
 
po tych słowach można zadać kolejne pytania: dlaczego dzisiaj spotkaliśmy się, dlaczego świętujemy, dlaczego będziemy tańczyć poloneza, dlaczego napawa nas dumą i radością uchwalona 231. lat temu Konstytucja 3 Maja? Odpowiedź jest prosta, ponieważ dawała i daje nadzieję na zwycięstwo dobra nad złem nawet w najtrudniejszych okolicznościach. Była jednym z ważniejszych czynników, które pozwoliły przetrwać duchowi narodu polskiego przez 123. lata niewoli. To między innymi dzięki niej była niepodległość 1918 roku, solidarność 1980 roku, odzyskana suwerenność 1989 roku.
 
Tą nadzieją podzielmy się z narodem ukraińskim, który walcząc o swoją wolność z rosyjskim agresorem, walczy o wolność wolnego świata. Pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy w tak godny sposób przyjęli uchodźców z Ukrainy. Dziękuję wszystkim służbom mundurowym, jednostkom samorządu terytorialnego, organizacjom pozarządowym, wolontariuszom, instytucjom i wszystkim ludziom dobrej woli.
 
Szanowni Państwo,
 
niech każdy z nas zrobi wszystko, by zawołanie Gaude Mater Polonia – Raduj się Matko Polsko, było wolne od troski o suwerenny, niepodległy byt narodu polskiego, zbudowany na trwałych wartościach przyjętych w 966 roku.