Prezydent RP Andrzej Duda z wizytą w Lublinie i we Włodawie

18.09.2019

Prezydent Polski Andrzej Duda odwiedził Lubelszczyznę. Wziął udział w uroczystym otwarciu XX Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich odbywającego się w dniach 18-20 września w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Prezydenta powitał wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.
 
- Historycy są jedną z najważniejszych grup społecznych w Polsce– mówił prezydent Duda podczas wystąpienia na XX Powszechnym Zjeździe Historyków w Lublinie. – Kiedy patrzę na młodych ludzi, rekonstruktorów, kiedy patrzę na komiksy, na książki o tematyce historycznej, filmy o tej samej tematyce... Nie ma żadnych wątpliwości, że ta moda na historię to państwa zasługa – podkreślił.
 
Prezydent Andrzej Duda odznaczył najważniejszymi odznaczeniami państwowymi 11 naukowców, m.in.: Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżami Komandorskimi oraz medalami 100.lecia Odzyskania Niepodległości. Wysokie odznaczenia państwowe są dowodem uznania dla całego środowiska naukowego.
 
- Nie przypominam sobie, żebym przyznał tyle Krzyży Komadorskich jednocześnie tylu osobom reprezentującym jedno środowisko- mówił prezydent Duda. - A jest to środowisko wyjątkowe. Przetrwaliście państwo wiele trudnych lat, nawet te 90-te, kiedy mówienie o narodzie było niemodne. Kosmopolityczna ideologia jednak nie zwyciężyła, nie zawłaszczyła młodych ludzi, a wy nie baliście się być niemodni, propagując naszą historię - zaznaczył.
 
Trzydniowy zjazd zorganizowały m. in. dwie lubelskie uczelnie wyższe UMCS i KUL. Temat przewodni jubileuszowego spotkania to: „Wielka zmiana. Historia wobec wyzwań...”. Tegoroczny kongres jest wyjątkowy. Przypada w 450. rocznicę unii polsko-litewskiej i w 30-lecie wielkiej transformacji 1989 roku, zwanej „Jesienią Narodów”. Swój udział potwierdziło około 800 historyków z Polski i zagranicy.
 
Organizatorzy zjazdu zaplanowali wiele paneli dyskusyjnych i rozmowy w sekcjach tematycznych m. in.  poświęcone dziedzictwu Unii Lubelskiej, historii Polski widzianej z perspektywy kobiet, ich udziału i wpływu na historię, dydaktyce historii i pamięci w edukacji historycznej, procesom transformacji ustrojowej w Europie Środkowo - Wschodniej, a także poświęcony działalności muzeów historycznych.
 
Kongres historyków wzbogaciły liczne wydarzenia towarzyszące m.in. targi książki historycznej, przegląd filmu historycznego czy festiwal Historii Bez Liku ze spektaklem "Bogowie Wojny" zaprezentowany na Arenie Lublin.
 
Zarówno kongres, jak i Festiwal Historii bez Liku odbywający się w dniach 18-21 września objęte zostały patronatem honorowym prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.
 
Podczas pobytu na Lubelszczyźnie prezydent RP Andrzej Duda odwiedził również  Włodawę. Złożył wieńce na grobie por. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”, przed pomnikiem poświęconym „żołnierzom Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza poległym w walce z niemieckim i sowieckim najeźdźcą w 1939 r.” oraz przed pomnikiem poświęconym „polskim oficerom i policjantom pochodzącym z Włodawy i okolic, zamordowanym przez NKWD w Katyniu, Charkowie, Miednoje, Twerze w 1940 r.”.
 
Andrzej Duda spotkał się także z mieszkańcami Włodawy w centrum miasta przy ul. Rynek.
 
- Jesteście tu państwo od pokoleń. Zawsze. W wielu przypadkach tutaj mieszkaliście, gospodarujecie często na swojej ojcowiźnie. Po pradziadkach, prapradziadkach. Ta ziemia ma wielką tradycję– mówił prezydent Duda zwracając się do mieszkańców we Włodawie. - Z jednej strony kościół katolicki, ale także i cerkiew, także i synagoga, także i zbory protestanckie. To wszystko tutaj było poprzez historię rzeczywistością i Włodawy, i tej ziemi. I trzeba jasno powiedzieć: jest jej wielkim skarbem, jej wielką tożsamością kulturową – zaznaczył.
 
- Dziękuję,  że czasem zdejmujecie warstwę prochu dziejów z tej tradycji, po to, żeby ją na nowo odsłonić i pokazać– powiedział Andrzej Duda. - Dziękuję wam za to, że dbacie o tradycję, i że dbacie o swoich bohaterów. Ta ziemia ma swoich ważnych i wielkich bohaterów. Bohaterów tej nie tak bardzo odległej historii sprzed osiemdziesięciu i siedemdziesięciu lat – mówił.