Spór o serce Radzynia Podlaskiego

13.09.2018

Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim jest niezaprzeczalnie perłą naszego regionu. Przez lata zaniedbywany, dostał szansę na to, by znowu stać się zauważony w regionie jako cenny zabytek. Dzięki staraniom między innymi władz miasta oraz parlamentarzystów tamtego regionu były możliwe prace związane z odrestaurowaniem elewacji.
 
Aby pozyskać dodatkowe środki na realizację tego celu został złożony wniosek o dotację, który jednak spotkał się z odrzuceniem ze strony urzędu marszałkowskiego. By odnieść się do tej negatywnej decyzji marszałka Sosnowskiego, burmistrz miasta zwołał przed Pałacem Potockich konferencję prasową z lokalnymi mediami, na którą zaproszeni zostali senator Grzegorz Bierecki oraz wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk.
 
- Całemu województwu zależy, by ten pałac, perła Lubelszczyzny, został odrestaurowany, i aby działania wszystkich starających się o realizację tego celu zakończyły się sukcesem – zauważył wicewojewoda Gmitruczuk na konferencji.
 
- Sytuacja, która się przydarzyła bardzo nas niepokoi i mamy nadzieję, że wkrótce się wyjaśni. Nadal żywimy wielką nadzieję, ja osobiście również jako mieszkaniec tego powiatu, że starania parlamentarzystów, pana senatora Grzegorza Biereckiego, pan posła Jana Szewczaka, efekty których już widzimy tutaj, ale również zaangażowanie pana burmistrza w celu pozyskania środków, trafią do Radzynia celem odnowienia i przywrócenia blasku i piękna naszemu wspaniałemu pałacowi - dodał wicewojewoda.
 
***
 
Wspaniała rezydencja rokokowa, jaką jest radzyński Pałac Potockich, ze względu na wysokie walory artystyczne zaliczana jest do wąskiego grona dziesięciu tego typu założeń w Europie.
 
Należą do tej grupy m.in. Wersal, drezdeński Zwinger, poczdamski Sanssouci, a w Polsce pałac Branickich w Białymstoku czy królewski Wilanów. Ewenementem zaś w skali Europy są zdobiące pałac i oranżerię rzeźby Redlera – nie tylko z powodu ich wielkiej wartości artystycznej, ale także z tego względu, że tu zachowały się niemal w komplecie. W dodatku budowlę zdobią oryginały, można je oglądać "z ulicy".
 
Następna wielka przebudowa, która ostatecznie zadecydowała o obecnym wyglądzie pałacu, została dokonana w czasie, gdy właścicielami Radzynia byli: wnuczka Stanisława Antoniego Szczuki Marianna z Kątskich i jej małżonek Eustachy Potocki - generał artylerii litewskiej, sędzia Trybunału Koronnego. Małżonkowie Potoccy - oboje niezwykle bogaci i skoligaceni, mający w posiadaniu wiele majątków rozsianych w różnych miejscach Rzeczypospolitej, tu właśnie - w Radzyniu postanowili stworzyć gniazdo rodowe, więc pałacowi pragnęli nadać odpowiednia rangę. Udało się to. Do Radzynia przyjeżdżali magnaci, by pałac zwiedzać, czasem także, by się na nim wzorować.
 
W efekcie powstała wspaniała budowla, uznawana za jedną z najpiękniejszych rokokowych rezydencji nie tylko w Polsce, ale i Europie. Apoteozie rodu miały służyć zdobiące pałac rzeźby Jana Chryzostoma Redlera.
 
Na głównego architekta pałacu i kierownika robót wybrany został Jakub Fontana – wybitny architekt włoskiego pochodzenia, realizator wielu budowli sakralnych oraz świeckich (kościołów, szpitali, pałaców i dworów), architekt króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Liczne udane realizacje spowodowały, że w pełni zasłużył na miano Architekta Króla i Rzeczypospolitej.
 
Prace związane z przebudową pałacu Potockich rozpoczęto na przełomie 1749 i 1750 roku, trwały do 1759 roku. Od 1755 roku urządzano ogród według planów Fontany, które realizował ogrodnik Knackfus. Fontana zaprojektował również pałacową dekorację rzeźbiarską pałacu, którą wykonał Jan Chryzostom Redler oraz dzwonnicę przy kościele pw. Świętej Trójcy w Radzyniu.
 
Źródło:
https://www.radzyn-podl.pl/turystyka/zabytki/palac-potockich.html