Wojewoda o decyzji zakazującej tzw. marszu równości (wideo)

09.10.2018

Prezydent Miasta Lublin Lublina pan Krzysztof Żuk zakazał dziś organizacji tzw. „marszu równości”. Podczas briefingu prasowego do sprawy odniósł się wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.
 
– Ogromnie się cieszę, że udało się, dzięki naszym ogromnym protestom, w którym zaangażowały się organizacje pozarządowe, radni Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczący Solidarności Regionu Środkowo-Wschodniego, księża i inni – to wszystko przyniosło efekt w postaci zmiękczenia zatwardziałego stanowiska prezydenta Krzysztofa Żuka. Cieszę się, że pod naciskiem lubelskiej opinii publicznej pan prezydent Krzysztof Żuk uznał, że jako gospodarz miasta powinien działać po pierwsze zgodnie z prawem, a po drugie zgodnie z interesem większości obywateli miasta, czego nie rozumiał przez cały poprzedni tydzień i jeszcze w niedzielę – mówił wojewoda.
 
Obejrzyj wideo: https://youtu.be/UvvqTyPtuVI
 
Wojewoda przypomniał, że prezydent Krzysztof Żuk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, kilka razy wypowiadał się w sposób absolutnie jednoznaczny, że nie ma żadnych podstaw prawnych, do tego by zakazać tzw. marszu równości, który miał się odbyć 13 października.  – Myśmy jednoznacznie wskazywali te postawy, a on dalej twierdził, że nie ma żadnych podstaw prawnych. Co więcej prezydent napisał kuriozalny list do proboszczów parafii w Lublinie, w którym stwierdza m.in.: „nie mogę zakazać marszu równości”. Pytam pana prezydenta Żuka: dlaczego kłamał i oszukiwał lubelską opinię publiczną przez cały poprzedni tydzień? Dlaczego kłamał i oszukiwał proboszczów lubelskich parafii, skoro zdecydował się na kuriozalny list do nich, kiedy myśmy się na te podstawy prawne jednoznacznie powoływali? On ich nie widział, dlatego, że jest jednoznacznym zwolennikiem tego marszu, czyli zwolennikiem łamania moralności publicznej, jak myśmy to od początku nazywali, co zresztą okazał dziś w kolejnym kuriozalnym dokumencie – kontynuował wojewoda Czarnek.
 
Oprócz decyzji, którą wydał prezydent Żuk, opublikował również oświadczenie, w którym między innymi czytamy: „ do eskalacji emocji przyczyniły się zachowania wojewody lubelskiego, który zapominając najwyraźniej, że jest urzędnikiem państwowym reprezentującym rząd, wypowiadał się jak polityk w sposób, który może stanowić przejaw nienawiści”.
 
Wojewoda wskazał na niekonsekwencję w myśleniu i działaniu prezydenta Żuka. Stosując tok rozumowania prezydenta stwierdził: – Czymże może być kłamstwo i oszukiwanie opinii publicznej przez cały poprzedni tydzień w liście do proboszczów, jeśli nie jakimś elementem nienawiści. Przecież ja mówiłem tylko prawdę, co państwu wykazałem cytując definicję z języka polskiego, a pan prezydent Krzysztof Żuk oszukiwał proboszczów i wiernych z tych parafii.
 
– Nie rozumiem zachowania pana prezydenta bo wydał znakomitą decyzję, którą mu podpowiadaliśmy od wielu dni i uzasadnił ją bardzo dobrze, w naszym przekonaniu, wskazał na podstawy prawne jednoznaczne, wskazał na opinię Policji, która nie może przewidywać zdarzeń przyszłych bo nie ma szklanej kuli u siebie, zamieszczać, zobaczyć, która pani będzie broniła kilku flag przed bandą kibiców Śląska Wrocław, których nikt nie widział itd. itd. – mówił wojewoda.
 
Policja w piśmie przekazanym prezydentowi Żukowi stwierdziła, że w przypadku spotkania dwóch grup w jednym miejscu, które mają odrębne poglądy może dojść do eskalacji i może dojść do zagrożenia mieszkańców Lublina. –Ja wspierałem manifestacje, które popierają rodziny, piękno i miłość w małżeństwie kobiety i mężczyzny, tak jak to jest zapisane w artykule 18 Konstytucji RP i nic więcej. Nie wiem, gdzie pan prezydent widzi mowę nienawiści – dopytywał wojewoda i kontynuował: – Panie Prezydencie, jeszcze raz pytam. Ja jestem przeciwnikiem zboczeń, dewiacji i wynaturzeń, a zwolennikiem promocji rodziny opartej na miłości kobiety i mężczyzny. Rozumiem, że pan prezydent twierdzi, że to jest mowa nienawiści. Trzeba się zatem zastanowić, na którym koniu się siedzi panie prezydencie? Bo na dwóch się nie da jeździć cały czas. Ale dziękuję za tę decyzję. Dziękuję w imieniu całej wielkiej społeczności mieszkańców Lublina, która zmusiła prezydenta do wydania decyzji zgodnej z prawem – mówił.
 
– Mam teraz nadzieję, że przy ewentualnych odwołaniach do Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego, spotkają się one z właściwą reakcją, bo w mojej opinii jest to decyzja zgodna z prawem. Mam też nadzieję, że przy ewentualnej niekorzystnej decyzji Sądu Okręgowego – mam nadzieję że do tego nie dojdzie – pan prezydent zechce się odwołać do Sądu Apelacyjnego i wybierze konsekwencję w twierdzeniu, że są podstawy prawne. Nie mam takiej pewności, bo skoro prezydent zmienia zdanie, co kilka dni albo co kilka godzin i dopuszcza się oszukiwania społeczeństwa Lublina i proboszczów parafii w Lublinie, na kilka dni przed wyborami, to nie wiem na co jeszcze stać pana prezydenta. Na razie dziękuję mu w imieniu wielu, wielu mieszkańców Lublina za tę decyzję – zakończył wojewoda.