Wojewoda Przemysław Czarnek gościem „Studio Polska” w TVP Info

24.11.2018

Proces Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Lechowi Wałęsie był jednym z tematów programu „Studio Polska” w TVP Info. Gościem sobotniego programu był wojewoda lubelski profesor Przemysław Czarnek.
 
Powództwo prezesa Prawa i Sprawiedliwości to odpowiedź na słowa Lecha Wałęsy zarzucające odpowiedzialność za katastrofę smoleńską. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego rzekome wydanie polecenia lądowania w trudnych warunkach pogodowych to kłamstwo i  wyjątkowo ciężkie oskarżenia.
 
Zarzut, że to Jarosław Kaczyński doprowadził do lądowania samolotu jest po prostu kłamliwy – mówił wojewoda Czarnek. – Dodatkowo, zachowanie pani sędzi wskazywało na to, jakie ma poglądy. Pytania, które były dopuszczane przez sędzię przewodniczącą były absurdalne, kompletnie nie na miejscu.
 
Chodzi o sędzię Weronikę Klawonn, której goście programu zarzucili przebywanie  na zgromadzeniach Komitetu Obrony Demokracji w koszulce z napisem „Konstytucja”.
 
- Mnie interesuje zachowanie przewodniczącego składu orzekającego. Sądy nie są od tego, żeby prowadzić postepowanie dowodowe, żeby udowodnić absurdalną tezę, że ktoś nakazał komuś lądowanie samolotu. Jeśli w to nie wierzy, jeśli chce innych dowodów, to niech spojrzy chociażby w absurdalny raport komisji Millera, w którym nie ma słowa o tym. Prowadzi się postępowanie w sądzie na okoliczność zachowania Lecha Wałęsy, po to, żeby upokorzyć Jarosława Kaczyńskiego. Tak sądy nie mogą się zachowywać. To jest skandal, który widzieliśmy na własne oczy – zauważył wojewoda Czarnek. 
 
Przesłuchiwany blisko 30. minut Lech Wałęsa  na potwierdzenie swoich słów nie przywołał żadnych dowodów. – Na temat Smoleńska zakończyłem. Proszę nie pytać, bo nie będą odpowiadał – zakomunikował sędzi.
 
- Nigdy takiego polecenia nie wydawałem. W ogóle nie byłem w stanie wydawać mojemu bratu żadnych poleceń. Nie na tym polegały nasze relacje. W tej rozmowie jedynym tematem – to był telefon mojego brata do mnie – była sprawa stanu zdrowia mojej mamy – wyjaśniał podczas 3-godzinnego przesłuchiwania prezes Kaczyński.
Wyrok w sprawie procesu rozpoczętego  w gdańskim sądzie ma zapaść 6 grudnia.   
 
Kontrowersje wokół procesu Kaczyński-Wałęsa stały się okazją do przywołania tematu polskiej reformy sądownictwa. – Opozycja stosuje politykę urojonego Polexitu. Opozycja za wszelką cenę chce straszyć Polaków tym, że Prawo i Sprawiedliwość chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Wtedy kiedy państwo polskie stosuję się do postanowienia zabezpieczającego, które w naszym przekonaniu jest niezgodne z prawem, ale stosujemy się do tego, dlatego, że jest to orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.  Opozycja ma mentalność niewolnika. Ich zdaniem suwerenny naród może demokratycznie wybrać większość. Większość przez dwa lata proceduje ustawę, następnie prezydent ją wetuje, później znowu jest procedowana, prezydent ją podpisuje i  jest ogłoszona w dzienniku ustaw. I zdaniem opozycji jakiś sędzia może cofnąć cały ten proces legislacyjny.
 
- Na jakiej podstawie? Niech Pan wskaże podstawę prawną, na podstawie czego jeden sędzia w postępowaniu zabezpieczającym może cofnąć cały proces legislacyjny polskiego parlamentu i suwerena Narodu Polskiego? – pytał sędziego Waldemara Żurka. 
 
- Nie będzie Pan mnie odpytywał z regulaminu Trybunału – odpowiedział  nie zgadzający się z opinią wojewody sędzia.
 
Kolejnym zagadnieniem poruszanym na antenie programu w TVP Info był wybór wiceprezesa niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Zostanie nim poseł rządzącej partii  Stephan Harbarth. 
 
- Jeśli chodzi o sposób funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości wewnątrz państwa członkowskiego UE, to jest to kompetencja państwa członkowskiego. W stosunku do Niemiec taki standard jest stosowany, a w przypadku Polski próbuje się całkowicie przemeblować nam strukturę organizacyjną całego wymiaru sprawiedliwości. Chodzi wyłącznie o to, że dzisiaj rządzi w Europie środowisko lewicowe i lewackie. Jest mu całkowicie nie po drodze z rządem polskim  i przy pomocy różnych metod i nacisków próbuje wywrzeć na nas presję i taką presję wywarło, m.in. w tym postępowaniu dotyczącym Sądu Najwyższego. Unię Europejską chcemy zmieniać i reformować, bez względu na to, czy będą nas wyzywać od Polexit-owców. Unia Europejska nie powinna zajmować się strukturą organizacyjną wymiaru sprawiedliwości – zauważył wojewoda Czarnek.
 
Kolejnym tematem do rozmowy stały się zaznania przed sejmową komisją śledczą ds. VAT byłej wiceminister finansów Elżbiety Choiny-Duch. – Po prostu była krótka informacja zwykle, bo pan minister był zajęty, miał inne sprawy, być może ważniejsze – to słowa wiceminister pytanej o przedstawianie swoich wątpliwości dotyczących projektów ministrowi Rostowskiemu. Zdaniem Ministerstwa Finansów projekty były niekorzystne dla budżetu państwa.
 
Wiceminister Choina-Duch nadzór nad departamentami podatkowymi sprawowała przez pół roku. Wtedy nad zmianami w podatku VAT pracowały Ministerstwo Finansów i tzw. komisja Palikota.
 
- To co zeznała pani profesor Choina-Duch, to co słyszymy przed komisją VAT-owską, to jest ewidentny materiał do prokuratury. Byliśmy okradali na gigantyczną skalę za przyzwoleniem rządzących – mówił  wojewoda Czarnek i zauważył, że obecnie pieniądze te  trafiają do ludzi, po to, aby mogli godnie żyć. Jako przykład podał rządowy program Rodzina 500+.