Z honorami pochowano ppor. Henryka Wieliczko ps. „Lufa” - Żołnierza Niezłomnego

29.06.2022

 
- Twoim towarzyszom broni, twojemu pokoleniu przeciwstawiającemu się sowieckiemu zniewoleniu wspomaganemu, niestety, przez część Polaków, historia przyznała rację. To okrucieństwo wojny, agresji rosyjskiej w Ukrainie świadczy najlepiej, o tym jak wielką mieliście rację podejmując walkę, wydawałoby się z góry spisaną na niepowodzenie, dlatego wielki głęboki pokłon w imieniu całego naszego społeczeństwa województwa lubelskiego przed twoją postawą i działaniem – mówił wojewoda lubelski Lech Sprawka żegnając ppor. Henryka Wieliczko ps. „Lufa”, żołnierza zbrojnego antykomunistycznego podziemia niepodległościowego.
 
Jednego z najlepszych dowódców walczących z komunistami na terenie Wileńszczyzny, Warmii i Pomorza, którego szczątki zostały odnalezione w 2021 r., żegnał m.in. minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek oraz zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Karol Polejowski oraz Krzysztof Szwagrzyk. W intencji zamordowanego, legendarnego oficera 5. Brygady Wileńskiej Henryka Wieliczko, została odprawiona msza św. w Kościele Garnizonowym w Lublinie. Jego doczesne szczątki spoczęły na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie. Uroczystości pogrzebowe przebiegały zgodnie z ceremoniałem wojskowym.
 
„Lufa” był podkomendnym mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko”. Dowodził 4. Kadrowym Szwadronem 5. Brygady Wileńskiej AK. Zatrzymany przez sowietów, przymusem wcielony do Armii Ludowej skąd szybko zdezerterował i wstąpił do podziemia.
 
- Dotarłeś po kilkudziesięciu latach szlaku bojowego, który rozpocząłeś jako młodzieniec w 1943 roku. Był to szlak bojowy bardzo dramatyczny, bo już w czasie II wojny światowej walczyłeś z agresorem niemieckim, ale również partyzantami sowieckimi, z formacjami tworzonymi przez Polaków, którzy zdradzili idee demokratycznej, w pełni suwerennej, niepodległej Polski – powiedział wojewoda lubelski. - Kiedy cały świat i wiele narodów Europy świętowała 1945 roku koniec II wojny światowej, ty i twoi towarzysze broni powodów do radości nie miało. Sam akt zakończenia II wojny światowej nie przerwał twojego i ich szlaku bojowego. Walczyliście dalej i co najgorsze z wrogiem, który pochodził z tego samego pnia. Nie może być nic bardziej dramatycznego – dodał Lech Sprawka.
 
Henryk Wieliczko został zatrzymany w 1948 roku, trafił do więzienia na Zamku w Lublinie, gdzie był okrutnie torturowany. Po wielu miesiącach usłyszał wyrok śmierci. który został wykonany 14 marca 1949 roku.
 
- Nie przerwała szlaku bojowego twego nawet śmierć przez rozstrzelanie na Zamku Lubelskim. W dalszym ciągu byłeś wrogiem, stąd też brak chrześcijańskiego pochówku w grobie, stąd walka z pamięcią o tobie, niejednokrotnie prześladowanie twoich najbliższych, którzy nie mogli w godny, ludzki sposób czcić twoją pamięć – mówił wojewoda lubelski.
 
Szczątki Henryka Wieliczko zostały odnalezione w kwietniu 2021 r. na Cmentarzu Rzymskokatolickim przy ul. Unickiej w Lublinie, w czasie prac prowadzonych przez zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN pod nadzorem prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie.
 
***
 
Ppor. Henryk Wieliczko „Lufa”, s. Bolesława i Jadwigi z domu Grabowskiej, ur. 18 sierpnia 1926 roku w Wilnie. Od czerwca 1943 r. był żołnierzem AK w Obwodzie Postawskim. We wrześniu 1943 r. dołączył do oddziału kapitana Wincentego Mroczkowskiego „Zapory”, pozostałego po rozbitym przez partyzantkę sowiecką oddziale AK porucznika Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Po utworzeniu jesienią 1943 5. Brygady Wileńskiej AK wstąpił w jej szeregi, uczestnicząc w najważniejszych bitwach: z Niemcami – 31 stycznia 1944 r. pod Worzianami, oraz z partyzantką sowiecką – 2 lutego 1944 r. pod Radziszunami. Po rozwiązaniu brygady 23 lipca 1944 r. pod Porzeczem na Grodzieńszczyźnie, usiłował przedostać się do Puszczy Augustowskiej, gdzie dowódca – major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” – wyznaczył koncentrację. Zatrzymany przez wojska sowieckie został przymusowo wcielony do ludowego Wojska Polskiego – do 6. batalionu zapasowego Wojska Polskiego w Dojlidach koło Białegostoku. Zdezerterował z niego w październiku 1944 r. i z powrotem dołączył do oddziału majora „Łupaszki”.
 
Jego bardzo duże doświadczenie bojowe sprawiło, iż wiosną 1945 r. w ramach odtwarzanej na Białostocczyźnie 5. Brygady Wileńskiej AK objął stanowisko zastępcy dowódcy 4. szwadronu, zyskując w toku walk pełne uznanie swoich przełożonych. Wyrazem tego był awans do stopnia wachmistrza, a później podporucznika czasu wojny, jak również wniosek z 15 sierpnia 1945 r. o odznaczenie Krzyżem Walecznych, złożony przez majora „Łupaszkę” z następującym uzasadnieniem: „W każdej akcji świeci przykładem odwagi i bohaterstwa żołnierzom”.
 

Po kolejnej demobilizacji brygady, we wrześniu 1945 r., kontynuował działalność w szeregach patroli dywersyjnych na Pomorzu. Z rozkazu „Łupaszki” ściągał zdemobilizowanych żołnierzy do miejsca formowania brygady w okolicach Sztumu. Był dowódcą pierwszego patrolu leśnego brygady w Borach Tucholskich. Od połowy kwietnia 1946 roku pełnił funkcję zastępcy dowódcy oddziału kadrowego w odtwarzanej na Pomorzu brygadzie, a od początku maja 1946 r. – dowódcy 4. kadrowego szwadronu 5. Brygady Wileńskiej AK. Jego akcje cechował dynamizm, umiejętność panowania nad rozwojem sytuacji oraz zdolność podejmowania błyskawicznych decyzji. Dowodzony przez niego pododdział był zdecydowanie najruchliwszą jednostką wileńską na Pomorzu. Jako jedyny przemierzył kilkakrotnie Warmię i Mazury, znacząc swój szlak bojowy sukcesami. Szwadron dotrwał do amnestii 1947 r., kiedy uległ samorozwiązaniu. Po demobilizacji pododdziału „Lufa” dołączył do działającej na Podlasiu 6. Brygady Wieleńskiej AK kpt. Władysława Łukasiuka „Młota”. Pozostawał oficerem bez przydziału w 3., a później 2. szwadronie.
 
Urlopowany z powodu śmiertelnej choroby ojca, został aresztowany w czasie drogi powrotnej z Lublina do oddziału, na stacji kolejowej Siedlce 23 czerwca 1948 r., zadenuncjowany przez agenta UBP. Po przewiezieniu pod siedzibę Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego podjął próbę ucieczki, podczas której został postrzelony przez funkcjonariuszy MO. Został umieszczony w Szpitalu Powiatowym w Siedlcach, gdzie przeszedł operację. Przez trzy dni odmawiał składania zeznań, celem ochrony pozostających w lesie członków oddziału. 1 lipca 1948 r. został przekazany do dyspozycji WUBP w Lublinie i umieszczony w więzieniu na Zamku w Lublinie. Przeszedł bardzo intensywne śledztwo. 24 lutego 1949 r. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie w trybie doraźnym na karę śmierci. Wyrok wykonano 14 marca 1949 r. w więzieniu na Zamku w Lublinie.
 
8 listopada 2007 r. został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Szczątki Henryka Wieliczki zostały odnalezione w kwietniu 2021 r. na Cmentarzu Rzymskokatolickim przy ul. Unickiej w Lublinie, w czasie prac prowadzonych przez zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN pod nadzorem prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. Informację o jego identyfikacji podano do publicznej wiadomości w dniu 24 września 2021 r.